rozmowa z dzieckiem poniżej 1 roku

Czy rozmowa z dzieckiem poniżej 1 roku jest możliwa?

Autorem artykułu jest Ayah

Chyba każda osoba , która jest rodzicem kilkumiesięcznego szkraba, chciałaby móc się z nim porozumieć. O ile byłoby łatwiejsze życie, gdyby maluch „powiedział” nam – mamo „pić”, „zimno mi”, „chcę się kąpać”, „boję się” itd.? Jest to możliwe i bardzo proste.

Mając małe dzieci często zastanawiamy się „co ono sobie teraz myśli” lub „gdyby tylko umiał mówić… o co mu znowu chodzi? dlaczego płacze?”. Znam te pytania z własnego doświadczenia. Wiem, po rozmowach z wieloma kobietami, że miały podobne sytuacje. Czy można inaczej? Przecież nasza „matczyna intuicja” nie zrobi wszystkiego za nas!

Można! I to w sposób bardzo prosty.

Z zawodu jestem surdopedagogiem (nauczyciel dzieci niesłyszących) – więc znam język migowy. Po studiach oraz paru latach pracy wywnioskowałam, że dzieci niesłyszące jako niemowlęta szybko potrafią porozumieć się z rodzicami. Co w tym dziwnego? Właśnie fakt, że o wiele szybciej, niż dzieci słyszące. Cóż za paradoks, prawda? Spytacie „dlaczego?”. Ponieważ rodzice dzieci niesłyszących używają znaków manualnych do komunikacji – a znak ten najczęściej jest o wiele prostszy od wypowiadanego słowa! Zastosowałam więc znaki u moich synów – jednak robiąc to mało świadomie. Działało. Po 10 latach znowu jestem mamą – teraz postanowiłam zagłębić się w tą metodę. Córka dziś ma 2 latka. Używałyśmy znaków do porozumiewania się od 3 miesiąca jej życia. Dzięki takiej komunikacji, szybko się świetnie rozumiałyśmy, a dziś córeczka ma rozwiniętą mowę na poziomie dziecka 4 letniego.

Jak rozmawiać z niemowlęciem? Przejdźmy do konkretów.

Ubierając maluszka pokazujemy znakami (określonymi, lub wymyślonymi), że zakładamy czapkę, buciki, bluzeczkę itd. Karmiąc dziecko – najpierw mówimy i pokazujemy „teraz pijemy”, „teraz jemy”. Kiedy czujemy, że jest gorąco dmuchamy „huhu”, a gdy jest zimno pocieramy dłonie o siebie. Gdy widzimy, że dziecko się przestraszyło uderzamy dłonią o klatkę piersiową, mówiąc „bałeś się”, gdy dziecko się uderzy, dotykami dwa palce wskazujące o siebie dwukrotnie stukacąc i mówimy „boli” – itd, itd…

W czym to pomaga? Kiedy tylko dziecko będzie miało 7-8 miesięcy – nie powie wam „gorąco mi” (bo tego zwyczajnie nie jest wstanie wyartykułować) ale „huhu” będzie potrafiło zrobić, kiedy będzie spragnione pokaże wam to odpowiednim znakiem, zamiast płaczu i najczęstszego „ee ee” zrozumiecie o co waszemu dziecku chodzi! Najważniejsze są znaki typu „boli”, „boję się” – dziecko zamiast płakać bezradnie – powie wam co się stało.

Cały system komunikacji z niemowlęciem ma już swoją nazwę i pierwszych zwolenników w Polsce – to „migusie” (badania nad nimi trwały wiele lat, a efekty są niebywałe).

Zachęcam do stosowania migusiów. Dają nam tak wiele 🙂 Rozmowa z niemowlęciem staje się przyjemnością.

Szczegółowo metodę „Migusiów” omówię w następnym artykule. Zapraszam.

http://www.youtube.com/watch?v=PY9W15BkIwA

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Related posts

Top